Smoleńsk: Rosjanie nie znali szczegółów przylotu
Jeszcze 8 kwietnia lotnisko Siewiernyj nie miało wszystkich danych o przylocie prezydenckiego samolotu – informuje “Rzeczpospolita”, która dotarła do e-maili wysyłanych w tej sprawie przez urzędników MSZ.

Wrak Tu-154 po katastrofie w Smoleńsku
Z korespondencji wynika, że lotnisko pod Smoleńskiem mogło dopiero w ostatniej chwili otrzymać informacje dotyczące lądowania polskiej delegacji.
Rzecznik MSZ potwierdził gazecie, że resort wiedział, iż 8 kwietnia lotnisko Siewiernyj nie miało jeszcze numeru zgody na przelot i lądowanie prezydenckiego tupolewa. Według pilota – instruktora Dariusza Szpinety, brak takiego numeru to poważne przeoczenie, które mogłoby skutkować niewpuszczeniem samolotu z polską delegacją na lotnisko.
Nieoficjalnie jeden z wysokich rangą urzędników MSZ, na którego powołuje się “Rzeczpospolita”, przyznał że brak numeru zgody na lądowanie i przelot był niedopatrzeniem strony rosyjskiej.
Jeszcze 25 marca strona rosyjska zapewniała, że zarówno 7 jak i 10 kwietnia 2010 r. lotnisko wojskowe w Smoleńsku będzie przygotowane na przyjęcie polskich samolotów.
fakty.interia.pl
Tak Stalin wydał wyrok na Polaków
W 1944 roku ZSRR zgotował Polakom drugi Katyń – w Warszawie. Zarówno w sosnowym lasku, jak i na ulicach stolicy ginął ten sam “zbędny element”. Z tą jedynie różnicą, że w Katyniu mordowano własnymi rękami, a w Warszawie niemieckimi – pisze w książce “Powstanie Warszawskie widziane z Moskwy” rosyjski historyk, Nikołaj Iwanow.
Stalin jest winny zbrodni [...]
Podwyżka VAT. Podatek wzrośnie o 1 procent. O ile wzrosną ceny?
- Nie chcieliśmy radykalnie ciąć wydatków państwa, dlatego też zdecydowaliśmy się na wariant “środka drogi”, czyli podwyższenie podatku VAT o 1 proc. – powiedział premier Donald Tusk na konferencji prasowej po naradzie dotyczącej rządowego planu finansowego na lata 2010-2013.
- Nie chcieliśmy radykalnie ciąć wydatków państwa, dlatego też zdecydowaliśmy się na wariant “środka drogi”, czyli podwyższenie [...]
Namysłowscy policjanci zgubili pistolet

Brak broni dwa dni temu zauważył dyżurny przejmujący służbę.
Zaginiona broń to pistolet P64, który powoli wychodzi już ze służby w polskiej policji. Broń, której nie mogą doliczyć się namysłowscy funkcjonariusze szukana jest od środowego popołudnia.
Jej brak zauważył dyżurny, który przejmował służbę.
- Zgadzał się natomiast stan magazynków i amunicji – wyjaśnia nadkomisarz Maciej Milewski z Komendy Wojewódzkiej Policji w Opolu.
Tamtejszy komendant wszczął alarm dla jednostki. Do budynku nie mogły wejść osoby postronne, do Namysłowa przyjechali też policjanci z wydziału spraw wewnętrznych oraz kontroli komendy wojewódzkiej. Sprawą zajął się prokurator.
Wyjaśnienia składają wszyscy funkcjonariusze, również ci urlopowani. Przeszukiwane są radiowozy oraz teren komendy.
- Z pierwszych ustaleń wynika, że broń nie wpadła w ręce osób trzecich – dodaje nadkomisarz Milewski.
nto.pl
Bośnia ma poważny problem: miny mogą być teraz wszędzie

Powodzie, które nawiedziły w tym tygodniu Bośnię, zmusiły do ucieczki tysiące ludzi. Woda zalewała domy i pola, niszczyła mosty. Są też obawy, że fala powodziowa porwała wiele min, których około miliona strony konfliktu położyły podczas wojny bośniackiej.
Od końca tej wojny (1992-1995) władze Bośni i Hercegowiny (BiH) robią, co w ich mocy, by uwolnić kraj od plagi min albo przynajmniej dokładnie oznakować zagrożone obszary. To niełatwe zadanie, ponieważ strony tamtego konfliktu – bośniaccy Serbowie i Chorwaci oraz Muzułmanie – rzadko prowadzili ewidencję pól minowych.
Powodzie są dodatkowym utrudnieniem, ponieważ “za każdym razem, kiedy woda się cofa, geografia trochę się zmienia i jeśli na takim obszarze były jakieś miny, to potem są gdzie indziej” – cytuje agencja Associated Press przedstawiciela bośniackiej agendy, zajmującej się rozminowywaniem.
Pierwotnie zakładano, że BiH będzie wolna od min w 2009 roku, ale okazało się to niewykonalne. Społeczność międzynarodowa dała więc Bośni i Hercegowinie kolejne 10 lat na pozbycie się ok. 220 tys. min i niewybuchów, jakie pozostały jeszcze po wolnie z lat 1992-95. Władze BiH przyznają, że obszar zagrożony minami ma powierzchnię ponad 1550 kilometrów kwadratowych.
Od końca wojny bośniackiej miny zabiły pawie 500 osób i raniły ok. 1,2 tys. Obecna powódź potęguje obawy, że woda mogła wiele min przemieścić. Jest to zagrożeniem nie tylko w Bośni i Hercegowinie, ale także dla w sąsiedniej Serbii i Chorwacji.
Szef jednej z bośniackich firm, zajmujących się rozminowywaniem, opowiedział, jak wezbrana rzeka Sawa (stanowiąca granicę BiH z Chorwacją) porwała kiedyś 1,5 akra ziemi, w której znajdowały się miny. Teoretycznie mogły one znaleźć się nawet w Dunaju.
W czwartek powódź zaczęła w Bośni ustępować. Ekipy saperów wyruszyły w teren, żeby sprawdzić, czy woda znów nie porwała jakichś pól minowych.
fakty.interia.pl
Przepowiednia Nostradamusa o katastrofie w Smoleńsku
Mrożąca krew w żyłach przypowieść Nostradamusa dotyczy przypowieści w Smoleńsku? Czy “niezwyciężony kraj” to Polska?
Całkiem przypadkiem natrafiłam na przepowiednię Nostradamusa, który pisze:
„I wtem wielki ptak metalowy upadnie, a na nim znajdować się będą osoby ważne kraju niezwyciężonego, a na kraj ogarnięty chaosem i żałobą, wrogi najeźdźca ze wschodu uderzy.” Dalej pisze, że metalowy ptak rozdzieli [...]
Ujawniono adresy IP osób oskarżonych o nielegalne pobranie filmu
Do waszyngtońskiego sądu trafiło 700 adresów IP osób, które nielegalnie ściągnęły film „The Hurt Locker”. Wkrótce przedstawione zostaną kolejne.
Adresy IP zostały upublicznione za pośrednictwem strony Scribd. Producent filmu, Voltage Pictures, w sumie chce pozwać ponad 5 tys. osób, które pobrały z Internetu nielegalne kopie „The Hurt Locker”. Sprawa trafiła do sądu ponad tydzień temu. Informował [...]
Co kryją skrzynki? “Piloci kozakowali”
“Piloci kozakowali, lądowali wbrew rozsądkowi, nie chcąc się narażać ważnym pasażerom” – ujawnia “Dziennikowi Gazecie Prawnej” osoba znająca zapisy czarnych skrzynek.
Nagrania są już w Polsce. Rosjanie przekazali je szefowi MSWiA Jerzemu Millerowi. Pytanie brzmi: jakie tajemnice kryją jeszcze te skrzynki?
Przez cały poniedziałek trwały w Moskwie procedury związane z przekazywaniem materiałów zgromadzonych przez tamtejszych śledczych badających [...]


